zapisy on-line
   

Artykuły

„Bellydance’owy pomocnik”


Stawiając pierwsze samodzielne kroki na rynku komercyjnym, powinnaś zapoznać się z kilkoma istotnymi zasadami, które ułatwią Ci funkcjonowanie, a także z kanonem fair play obowiązującym w środowisku tanecznym. Oczywiście zakładam, że Twój warsztat taneczny pozwala już na nazwanie Cię tancerką czy instruktorką.

            Taneczny rynek komercyjny to nic innego, jak nastawione na zysk transakcje między tancerzami a zleceniodawcami. Transakcje dotyczyć mogą oferowania zarówno pokazów tanecznych, jak i nauki tańca.  

                 
POKAZY TAŃCA:

Przygotowując się do pokazu pamiętaj, że jesteś wizytówką nie tylko samej siebie, ale również prezentowanego przez Ciebie tańca . Profesjonaliści zabiegają od lat
o budowanie autentycznego, godnego wizerunku tańca orientalnego, więc Ty również od tej pory jesteś odpowiedzialna za jego tworzenie.


       Przygotuj program w oparciu o posiadane informacje: dla kogo wykonasz usługi oraz gdzie zatańczysz. To często warunkuje dobór repertuaru - inny program przygotujesz na wesele, inny na kobiecy wieczór czy spotkanie arabskich dyplomatów. Miejsce ma też znaczenie ze względu na panujące tam warunki,
o czym w dalszej części artykułu.


       Bądź wyposażona w profesjonalny kostium lub kilka takich strojów w przypadku wielokrotnych prezentacji. Karygodnym jest występowanie w treningowych chustach czy ciuszkach pochodzących z indyjskich sklepów. Jak każdy biznes, ten też wymaga nakładów początkowych. Nie możesz zatem wychodzić z założenia, że kupisz sobie profesjonalny kostium za pieniądze zarobione na pokazie! Najpierw inwestycja, potem czerpanie zysków

       Zadbaj o staranny makijaż, fryzurę, dodatki , biżuterię, manicure, pedicure. Jeśli nie potrafisz samodzielnie wykonać arabskiego makijażu scenicznego, poradź się tych, którzy mają w tym doświadczenie - swoich nauczycieli czy dobrych wizażystów.

       Sporządź stosowne umowy, zawierające warunki, jakie organizator imprezy/zleceniodawca jest zobligowany zapewnić. Zachowaj przy tym zdrowy rozsądek, ponieważ nie jesteś gwiazdą, lecz artystką. Warunki Twojej pracy mają być dla Ciebie przede wszystkim bezpieczne i godne, co nie znaczy, że masz prawo przedkładać listę życzeń, będących Twoim kaprysem. Najważniejsze jest zapewnienie przez organizatora przyzwoitych warunków przygotowania się do występu, a więc garderoby, umożliwiającej zabezpieczenie rzeczy pozostawionych w niej podczas Twojego występu, a także zagwarantowania Twojego bezpieczeństwa w przypadku dużych imprez, gdzie dotarcie z garderoby na scenę oraz z powrotem wiąże się z przeciśnięciem przez tłum.

Miejsce występu powinno być dostosowane do wykonywanej przez Ciebie pracy. Większość tancerek orientalnych tańczy boso, więc istotne jest, by zawrzeć w warunkach współpracy informację, że scena/podłoga, na której będziesz prezentować taniec, musi być czysta, gładka, pozbawiona wystających elementów, mogących spowodować urazy. Warto również podać minimalne wymiary sceny, niezbędne do wykonania pokazu. Nie będzie również nietaktem uprzedzenie o konieczności zapewnienia w garderobie wody. Pracujesz fizycznie, nie jesteś robotem. Pohamuj się jednak od zachcianek takich jak np. sok że świeżych grejpfrutów czy koktajl truskawkowy. To już Twój kaprys, który zostanie odebrany jako „gwiazdorzenie”. Jeśli spełnienie takich zachcianek jest Ci niezbędne, to zamów je na własny rachunek, chyba że organizator sam, w miłym geście, zaproponuje zaserwowanie czegoś więcej niż woda czy herbata.

     Sprawa najistotniejsza dla Ciebie, rynku, na który wkraczasz oraz organizatorów/zleceniodawców pokazów: wynagrodzenie.

Nie twórz własnego cennika w oparciu o domysły i własne „widzimisię”! Skonsultuj się ze swoim nauczycielem czy koleżanką pracującą już na rynku, dowiedz się, jakie stawki obowiązują. Naganne jest robienie konkurencji ̶ poprzez zaniżanie stawek ̶ osobom, które przyczyniły się do Twojego rozwoju, a być może również niejednokrotnie pomagały Ci w zdobywaniu scenicznego doświadczenia, którego samodzielne wypracowanie byłoby o wiele bardziej pracochłonne i zajęłoby znacznie więcej czasu. Doceń to! Nie jest wytłumaczeniem, że oferujesz swoje usługi za niższe stawki dlatego, że dopiero zaczynasz i nie jesteś tak profesjonalna i doświadczona jak inni. Dla zleceniodawcy jesteś zazwyczaj tancerką X, tak samo jak Twoja koleżanka czy instruktorka. Dla niego to nie wybór między aktorem z nazwiskiem znanym każdemu Polakowi a innym, anonimowym, kiedy rzeczywiście uzasadniona jest gradacja stawek. O wyborze między Wami nie może decydować cena, która niejednokrotnie jest jedynym kryterium!

Stosując zaniżone stawki, po pierwsze odbierasz pracę tym, którzy Ci ją w znacznym stopniu umożliwili, pogwałcając tym samym zasadę fair play, a po drugie pogrążasz rynek. Jeśli teraz zamierzasz pracować za mniej, wiedz, że nikt nie zechce zapłacić w przyszłości więcej za to samo. Nie będzie argumentem dla Twoich klientów to, że teraz jesteś lepsza i dlatego żądasz wyższego wynagrodzenia. Poza tym, koleżankom z branży pozostawisz ciężki wybór - albo zejść do Twoich stawek, albo stracić potencjalne zlecenie. Co zrobisz, jeśli one zdecydują się na pierwsze rozwiązanie? Zaczniesz pracować za darmo?

Nie twórz też swojego cennika w oparciu o wynagrodzenie, jakie mogłaś dostawać wcześniej, tańcząc w zespole. W grupie, gdzie Twoim obowiązkiem jest jedynie wystąpić, zarabiasz zazwyczaj mniej, niż jej liderka/założycielka, na której spoczywa pozostała, lwia część pracy i wydatków (nakłady na reklamę, załatwianie formalności, koszty działalności gospodarczej). W cenie są również uwzględnione wypracowane przez nią kontakty, opinia na rynku, posiadanie stałych kontrahentów. To wartość, na którą pracuje się latami i która bezsprzecznie daje prawo do wyższych wynagrodzeń w grupie.

Niech Twojej pracy towarzyszy zasada uczciwości, bo w końcu to Ty wkraczasz na rynek, który istnieje już kilka lat i zapewne istniałby bez Ciebie nadal. Być może Twoja obecność na nim okaże się rewelacją, jednak niech nie będzie rewolucją cenową.

       Kolejna zasada fair play: jeśli chcesz działać na własny rachunek, uczciwie zarabiaj na swoje wynagrodzenie. Zapracuj na nie! Nie kopiuj nikogo, nie przypisuj sobie dorobku innych osób, dla których np. wcześniej pracowałaś. Pamiętaj, że wykorzystanie cudzych choreografii , zdjęć bez zgody ich autorów jest naruszeniem praw autorskich i wiąże się z odpowiedzialnością cywilną.
Bądź sobą, to da Ci możliwość rozwijania się i wypracowania własnego stylu. Cytując moją branżową koleżankę Hayal: "Lepiej być gorszą wersją siebie, niż lepszą kopią kogoś innego”.


       Pamiętaj, że osiąganie dochodu wiąże się z koniecznością legalizacji Twojej działalności. Nie ryzykuj pracy na czarno! Przeanalizuj możliwe opcje, wybierając założenie działalności lub podpisanie umów cywilnoprawnych.


NAUKA TAŃCA:

Znajdą tu zastosowanie te same zasady, co w przypadku występów, tj. fair play i uczciwej praktyki opartej na własnej pracy, a ponadto:

       Kwestia wynagrodzenia. Różnica pomiędzy Twoim wynagrodzeniem a zarobkiem bardziej doświadczonych instruktorów powinna być niewielka, zazwyczaj około
10 zł za godzinę przy regularnej pracy w szkole tańca. To uczciwe, zważywszy, że wybór instruktora często jest poprzedzony zapoznaniem się z ofertami dostępnych nauczycieli tańca. Kursantki w większości przypadków wybiorą nauczycielki z większym doświadczeniem Jeśli jednak polityka szkoły zakłada anonimowość swoich instruktorów lub też brak informacji kto będzie prowadzić daną grupę (w przypadku kilku instruktorek w jednej szkole), wówczas Twoje wynagrodzenie powinno być takie samo, jak innych.


       Pamiętaj, że aby posługiwać się tytułem instruktora, trzeba mieć na to dokumenty, potwierdzające ukończenie stosownych kursów. Tak samo jak student medycyny nie jest automatycznie lekarzem, tak samo Ty, nawet jako doświadczona tancerka, uczestniczka warsztatów czy festiwali, nie jesteś instruktorem. Dobry tancerz nie staje się od razu dobrym instruktorem - szkolenia instruktorskie obejmują zarówno samą technikę tańca, jak i zagadnienia z zakresu anatomii, fizjologii ruchu, psychologii, pedagogiki, prawa sportowego, metodyki prowadzenia zajęć ruchowych etc. Wykonywanie zawodu instruktora bez kwalifikacji jest lekkomyślne
i ryzykowne. Nie masz również możliwości zabezpieczenia samej siebie (nieważna polisa OC). W najgorszym przypadku możesz zostać skazana na wieloletnie lub dożywotnie wypłacanie odszkodowania osobie, która oskarży Cię o doprowadzenie do kontuzji, do której rzeczywiście się przyczyniłaś lub jeśli trafisz na naciągacza.


Ponadto kursy instruktorskie są weryfikacją Twoich umiejętności. Podczas szkoleń instruktorskich zdarzało mi się kilkakrotnie napotkać osoby, które uważały, że są gotowe do pracy w charakterze instruktora. Tymczasem zakres ich wiedzy tanecznej był co najwyżej na poziomie kursantki z grupy średnio zaawansowanej. O ile w przypadku występów bierzesz na siebie obowiązek kształtowania właściwego wizerunku tańca, o tyle w przypadku nauki chodzi o coś więcej! Bierzesz przede wszystkim odpowiedzialność za osoby obecne na sali ćwiczeń, a w dodatku ucząc nierzetelnie możesz doprowadzić do sytuacji, w której Twoje błędy będą powielane i przekazywane coraz to nowym adeptkom. Dla uczennic jesteś autorytetem, więc Twoja wiedza musi być zweryfikowana przez kompetentne osoby.

       Bądź zawsze przygotowana do zajęć. Sporządź plan kursu, wyznacz jego cele i w oparciu o te dane rozpisz przebieg kolejnych zajęć, pamiętając jednocześnie o stałych elementach, jakie powinny zawierać wszystkie zajęcia taneczne bez względu na styl tańca. Dzięki temu unikniesz chaosu, a nauka będzie przebiegać efektywniej.



INSTRUKTORKA , ARTYSTKA, A MOŻE GWIAZDA …

Na zakończenie, nawiązując do jednego z poruszonych powyżej zagadnień, chciałabym dodać kilka słów o artystach i gwiazdach.

Bezsprzecznie, na oba te miana trzeba sobie zasłużyć, ale tytuł gwiazdy wiąże się z czymś więcej, niż tylko występami zarówno komercyjnymi, jak i niekomercyjnymi. Gwiazda to osoba powszechnie znana, o której się mówi i pisze w bardzo szerokim gronie.
W ostatnim czasie w polskim środowisku bellydance'owym zaobserwować można nadużywanie słowa „gwiazda” wobec wielu tancerek/artystek/instruktorek. Można odnieść wrażenie, że niebawem rynek tańca orientalnego w Polsce zakipi od gwiazd: na obozach tanecznych mamy gwiazdy, na konkursach - gwiazdy, na warsztatach - gwiazdy...


W naszym środowisku gwiazdami są Dina czy Randa Kamel – artystki, o których istnieniu wie każda tancerka orientalna. Może warto zastanowić się nad użyciem innego sformułowania, które będzie nobilitujące, ale nie przesadne, np. gość specjalny? Zgodzę się, że każda impreza wymaga odpowiedniego marketingu, ale powinien on być również etyczny. To jednak zagadnienie na kolejny artykuł, który, mam nadzieję, również doczeka się publikacji.



Djamila Azhar

Prywatnie Ewa Frysztak
instruktor, artystka, niekiedy gość specjalny


www.djamila.pl







 
Projekt strony Paweł Miatkowski | Copyright © DJAMILA